czwartek, 29 października 2015

63. Rok i pół i jeszcze trzy miesiące

Ala.
Tata.
AM!
Hopsa.
Hopa.
Aha, aha!

A dzisiaj doszło: papapa.

Na "mama" nadal krecenie głową i diabelski uśmiech. Zeżrę ją kiedyś i w życiu już tego nie uslyszę. No trudno.


Durna zmiana czasu koliduje z rytmiką, bo dziewczę pada jak kawka - dzisiaj 10 po 12 odlot na rękach, jak dzidzia.


Obiecuję sobie, że bedę robiła notatki - choćby hasła - żeby pamiętac co mialam pisać. Tja.
No, to obiecuję jeszcze raz.


Jesien piękna, słoneczna, złota. Dlugie wieczory. Dużo radosci, uśmiechów, tańca, wygłupów. Malowanie, śpiewanie, rymowanki z rytmiki. Szał na jeżyki. Nowy Mały Ernie i Bert. Dlugie wieczorne zasypianie, malo czasu dla nas, a seriale ię same nie obejrzą prawdaż...

Zdjęć miliony, czas ogarniać fotoksiążkę, czas coś podrukować.


Sprzeczne uczucia, momentami chęć ucieczki, częściej zapierające dech wzruszenie i tęsknota za tym co było jeszcze wczoraj i już się nie powtórzy.
Te ucieczki to przy wykrecaniu sutków przy zasypianiu. Przy 7543215 czytaniu tej samej książeczki - dlatego wciąż kupuję nowe, żeby nie oczadzieć.
Tęsknota i wzruszenie, gdy patrzę jak śpi taka duża-malutka. Gdy podziwiam jak jest samodzielna. Gdy zastanawiamy się jak to możliwe, że tak szybko rosnie.

Albo gdy czytam takie wpisy jak ten, u Matki-nie-idealnej.





środa, 14 października 2015

62. Jesień. Baza wirusów została zaktualizowana.

No, także już wiemy co to znaczy, że małe dzieci jeśli już mają katar, to mają go raz w roku - od października do marca.

Właściwie to już się przyzwyczailam, że śpiąc nasłuchuję jak oddycha. I czy. Bo oczywiście, mimo zatkanego na wskroś nosa, nie może oddychać ustami, bo ma je zajęte cycoleniem. Chociaż dobra, ajm sory, parę razy zasnęła bez. Albo paręnaście. Whoop whoop!

I to nie oznacza, że mam ochotę skończyć nasze cyckowe sprawy, nie nie nie, za leniwa na to jestem. Trzeba by poświęcić kilka nocy i pomęczyć się. A to nie na moje nerwy i nie na tę parszywą porę roku, podczas której spałabym całą dobę.
Oby do grudnia i wydłużających się dni. Oby do wiosny. Oby do kupna dorosłego łóżka dla panny.


Panna kumata jest nieprzeciętnie ponoć. Nie wiem, nie znam innych panien takich. Nam się wydaje, że to normalne, dziewczyny twierdzą, że mega mądra. Przez grzeczność nie zaprzeczamy ofkors.

Bo kolory zna. Bo bawi się lego calymi dniami, scenki przedstawia - stary na kibel, stara do garów, słoń na dach. Bo zna litery A i T - dzisiaj szczena mi opadła, gdy wskazując T rzekła "tata". Tak więc nasza za_chwilę_dziewiętnastomiesieczniaczka zna dwie litery.

Zapytana kto zrobił balagan, kto wylał herbatę albo zjadł wszystkie śliwki - odpowiada z dumą: ALA! ...Ciekawe na jak długo jej tej prawdomówności wystarczy.

Testuje nas, ma swoje zdanie. Patrząc zainteresowanu w oczy odmawia nałożenia bluzy, pójścia na spacer czy mycia zębów, by po chwilowej zmianie tematu zrobić bez problemu to, o co jest proszona. Czas. Nic na siłę, bez poganiania. Obyśmy zawsze o tym pamiętali, mieli tyle czasu i cierpliwości.
Albo na odwrót: w tej chwili, natentychmiast!, chce mieć nałożone kapcie, posmarowaną bliznę na szyjce, albo zęby. Nie może czekać ani chwili.
Emocje buzują jak wściekłe. Musi ściskać, drapać, wyładować się. Nie umie jeszcze sobie z nimi radzić. Ba, czasami dorośli nie potrafią, a co dopiero dzieć. Gdy chce ściskać nasze policzki, mówimy, że to nas boli i proponujemy, żeby scisnęła dłoń. Pomaga. Emocje rozładowane.

Nadal zasypia rozkopana, odkryte stopy są wiecznie gorące. A my się chyba nigdy nie nauczymy, żeby przestać próbować ją przykrywać. Zaraz wierzga i kopie ojca po plecach. Może jak będzie spała sama, to doceni kołderkę.
Ja śpię przykryta nawet w upał. Choćby poszewką samą. Bo potwory podłóżkowe nie próżnują, wiadomo.

Kolejny ząbek zaplombowany. Czyli cztery górne jedynki już. Bardzo, bardzo bym chciała, żeby na tym się skończyło. Dentystka oglądała czwórki i mówi, że są w świetnej kondycji. Oby tak dalej. W życiu sobie nie wybaczę, że nie szorowaliśmy pastą od pierwszego ząbka.

Kontrola na pediatrii, nowe meble, urlop tatula, zoo, pierwsza kasa od prawie dwóch lat - to był dobry miesiąc.
Jak każdy z nią.
Z nimi.

Do fryzjera jutro.
Nigdy. Więcej. Blondu. Na. Całości.
Powtórz i zapamiętaj!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...