poniedziałek, 19 stycznia 2015

54. gdzie mama ma nos?

Coraz więcej kumasz, Córku!

Pokazujesz gdzie kto ma nos. Mama, tata, Babcia, Ernie, Miś. Wszyscy mają nos.
I grzebiesz mi w tym nosie podczas karmienia:)

Lale Lego cały czas na topie, całe kwadranse spędzasz na brzuchu zagladając w okienka i sprawdzając, ktora figurka kryje się za drzwiczkami.

Wkładasz i wyjmujesz przedmioty - głównie kwiatki lego, wiadomo - z pudełek i torebek wszelakich.

Rozumiesz polecenia. Przynosisz zabawki o które prosimy lub odkladasz je na półkę.

Wybierasz sobie książki i przynosisz kolejną, gdy kończymy czytać pierwszą. Zaśmiewasz sie do postaci Disneya, do dzieci i zwierzaków - książkowych bohaterów.

Właśnie kluje Ci się prawa górna jedynka. Pewnie do niedzieli zobaczymy też koronę lewej.

Stajesz sama, w obu łapkach trzymając zabawki, robisz krok i ze śmiechem padasz w moje ramiona.

Dzisiaj chichrałyśmy się pół godziny, bo najpierw ja dostałam czkawkę, a Ty, ze śmiechu, zaraz po mnie:)

Za 6 dni kończysz 10 miesięcy. Nie wiem kiedy to zleciało.

Kocham Cię nad życie, Córeczko.



***

We czwartek urodziła się Kinga.
Za niedługo poznamy Majkę.

A ja bym chciała znowu brzuchol!

piątek, 9 stycznia 2015

53. wkurzam się!

 Wkurzam się, bo wciąż odwlekam pisanie, a czas uparcie nie chce się zatrzymać...

 Ona codziennie uczy się czegoś nowego, niezmiennie mnie tym zachwycając. Każdym precyzyjnym, przemyślanym gestem pokazuje jak bardzo jest już kumata, jak świetnie rozumie co do niej mówimy, jak ogarnia nasz mały świat.

 Wie co nas rozczula i robi to żeby nas rozmaślić na maksa. Kładzie łepek na poduszce, uśmiechając się szczerzy dwie dolne jedynki. Podchodzi i przytula nas. Skacze, wybucha śmiechem, piszczy jak szlona, gdy bawimy się w a kuku! albo jak przyłapiemy ją na zakazanych wędrówkach z sofy na fotel albo zwisaniu już głową w dół z oparcia. Albo jedzeniu paproszków w przedpokoju lub znalezionej gdzieś zapomnianej karteluszki.
 Ciężko wyciąga się rozmoczony papier z Twojego buziaka, Córeczko, drewniany żwirek jeszcze ciężej:)

 Momentami wnerwia mnie to jej jojczenie o wszystko, to wieczne e! z wyciąganiem łapek o dosłownie wszystko w zasięgu wzroku. I wściekanie z wyciskaniem łez, gdy tego nie dostanie. Bo dostać może to, czego, moim zdaniem oczywiście, faktycznie potrzebuje, a nie każdą rzecz o jaką jęczy. Staram się przynajmniej tak robić. Staram się być konsekwentna. Oh, well.
 O, a jak bardzo muszę się starać, żeby opanować nerwy nocami, kiedy postanawia zrobić sobie godzinną przerwę na zabawę. Między 3 a 4 np. Dzięki bogom, że to jedak moja krew i ceni sobie sen, i takie noce zdarzają się ze dwa razy na miesiąc. Ale wkuuurza, oj wkurza. A wkurzona niespaniem ja, to ja paskudna i warcząca.

 Ale jak skoro świt o wpół do 7 te małe łapki budzą nas klepiąc po różnych częściach ciała, a na policzkach i szyjach lądują zębate usmiechnięte całusy, to tak bardzo chce się żyć, tak łatwo wita się nowy dzień, że czasami aż nie chce mi się wierzyć, że to ja. Że ja, zaciekły samolub, tak bardzo się zmieniam. Ale długie zdanie, dziżas, wielowielokrotnie złożone normalnie.

 O, a ze 3 dni temu odkryła chyba, że piersi to piersi, i ma nie lada frajde z wyszukiwania ich pod moją koszulą czy w staniku. I rechocze,gdy znajdzie. I tuli się do nich i cmoka i odchodzi. Szaleniec mój.
 I gaaada plująco i furkocze śliną i bzzziuumka wygłaszając te swoje monologi. Słodziak jest na wskroś... O właśnie znów łowiłam papier z małej japy!
 Skupia się czasami bardzo długo na zabawkach, na lego, na układankach. Gada z nimi, przekłada, sortuje. Uwielbia książeczki, postać Puchatka, misia w różowym polarku, którego codziennie rano ściąga do łóżka. Porzuciła Majkela, nagle, nie wiemy co się stało.
 Nadal śpi dwa razy dziennie, w nosidle/chuście zasypia w sekundę.
 Zima nam nie straszna, lekko ubrane grzejemy się nawzajem i jest supwr.

 Sprzedaliśmy wózek. Służył jako składowisko. Może kupimy lekką spacerówkę, a może nie. Zobaczymy.

 Dni szare i do dupy jakieś takie teraz. Zamiast białej mroźnej zimy jakieś szarobure deszczowisko. Ale w domu ciepło i przytulnie. Jasno. Głośno. Dzieckowo tak. Cudnie.

:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...