sobota, 20 grudnia 2014

52. teta dzida baaa nie

...oraz dwa zęby na dole. Prawy już sieka milimetrowym ostrzem, lewy nadal walczy.

Trzy dni do ukończenia 9 miechów.

Taka dorosła.

wtorek, 16 grudnia 2014

51, guziki


Fascynacja guzikami trwa w najlepsze. Wyciumkane są wszytskie dostępne w okolicy. Sweterkowe, dżinsowe oraz te ze szmatek uszytych przez babcię. Tylko patrzeć jak będę w kupie szukać guzików, bo kto by się doliczył czy jakiegoś gdzieś brakuje...

Chyba widziałam zęby na horyzoncie, ale może to tylko fatamorgana, gdyż raz mi mignęły, a dziewczę dzioba nie otworzy w celach poglądowych za nic w świecie. Dziób otwierany jest najczęściej w celu dziamgolenia, ale dzieje się to tak szybko, że ciężko - zwłaszcza ślepej matce - potwierdzić czy faktycznie w końcu idą. Ale jak to rzekła ciocia K. na moje stwierdzenie, że córka nasza widocznie zębów i włosów mieć nie zamierza: "zaoszczędzi na dentyście i fryzjerze, dobrze kombinuje!". No, tak że tego.

Cycki momentami odpadają, ale na tyle rzadko, że myśli o odstawieniu szybko mijają. Niech dziewczyna sama zdecyduje kiedy koniec imprezy z bufetem open 24/7. Ja nie jestem w stanie podjąć takiej decyzji za nią, pękłoby mi serducho chyba.

Nigdy nie pamiętam co miałam pisać, wnerwia mnie to, że co se zapamiętam, to se zapomnę.
A może już ktoś w tak zwanym międzyczasie wymyślił to urządzenie do zczytywania myśli?...


A, wiem co miałam.

Że dziś 38 tygodni!
38 tygodni od 38 tygodnia ciąży zakończonego chluśnięciem wód na podłogę w łazience.
W życiu tego nie zapomnę!
Człowiek zupy mlecznej nie mógł dojeść, bo musiał jechać rodzić, ehh...


9 miechów zaraz.
Ja pierdziele.


Kocham tę Kosmitkę, no.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...