piątek, 19 września 2014

41. boję się


A im więcej umie, tym ja bardziej się boję.

Boję się, że znów skula się z łóżka i tym razem nie zdążę jej złapać.
Że przefiknie przez koło, bo już staje w nim, świruska jedna.
Że wyleci z łóżeczka, bo łapie się szczebli i podnosi.
Że trzaśnie łepetyną o podłogę, gdy uda jej się usiąść, a nie złapie równowagi.
Że łupnie o kran, gdy wścieka się w kąpieli.
Że wypadnie mi z rąk, bo wije się jak piskorz.

Boję się też, że wózek przeważy i zjedzie po mnie z tej zjeżdżalni wózkowej.
Że potknę się i zlecę ze schodów z nią w nosidle.
Że auto jakiegoś szaleńca wjedzie na chodnik - rozkminiam jak najlepiej odepchnąć wózek.
Że jakieś głupie dziecko sypnie jej w oczy piachem, a ja nie wiem jak się piach z oczu usuwa.



Matka Chora Głowa.


***


I że czemu teraz tak głośno oddycha?
I czemu trze to oko?

A czemu czasami wciąż zaciska pięści?

Bo wkurwiona jest w kółko.
Bo by już wstała porządnie i poszła, a nie wciąż musi o pomoc prosić.
Każdy by się wkurwił.
Ot co.


***


O!
Albo, że otworzę komuś drzwi z gołym cyckiem!
Albo, że jak ją nakarmię na ławce pod brzózkami, to odkładając do wózka zapomnę cycka schować.

Takie mam lęki też.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

anonimowi - podpisywać się!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...