wtorek, 16 września 2014

40. 25 tygodni


Jeny, wtedy o tej porze pół godziny temu przekraczałam próg szpitala aby podyskutować sobie z położnymi o kotach oraz aby - przy okazji - wyjęto ze mnie Obcą, która niespodziewanie, godzinę wcześniej, odkręciła wodę na nową podłogę w łazience.


A dziś tej Alience stuka 25 tydzień!
I jest łobuzem i bandziorem do kwadratu.


- piszczy na całe mieszkanie, gdy ujrzy kota, kociego ducha lub kota-zabawkę
- piszczy na ulicy, gdyż cały świat jest taaaaki pięęękny!
- popada z euforii w rozpacz w ułamku sekundy (po mamusi) (oraz, bo taki ma okres teraz)
- czworakuje do tyłu
- a jak w zasięgu ma telefon, tablet lub kota - to i nawet do przodu
- podkurcza girkę i próbuje siadać z czworakowania
- łapie za wyciągnięte ku niej palce i zrywa się do stania
- staje w kole
- i próbuje na sofie
- kocha hopsanie
- dusi się ze śmiechu w tańcu-dobiegańcu
- uwielbia po_kąpielowe miziaki z tatą
- na luziku bawi się zabawkami leżąc na brzuchu
- siedzi zabezpieczona poduchami
- nadal lubi ciumkać jabłko i wścieka się, gdy jej je zabrać
- próbowała kaszę mannę, ale nie zapałała doń wielkim uczuciem
- dziś próbowała banana i w tym przypadku ogień miłości zapłonął jasnym płomieniem




A poza tym co.
Do ludzi tęskno, do beztroski i leżenia plackiem.
Cudnie jest spędzić czas z przyjaciółką. Naładować się pozytywnie.
Mniej cudnie mieć zakwasy po spędzaniu czasu z Tonym, no ale przed kolejną ciążą trzeba się do ładu doprowadzić, żeby znów fajnego dziecia wyprodukować. Waga wróciła do stanu sprzed poprzedniej, więc pośmiałyśmy się z pielęgniarką, że można w nową zachodzić.


W sumie to fajnie jest.



Aaale bym do kina poszła!
Kij z filmem, ale ploty oraz kubeł popcornu i wiadro BubbleTea spożywane przez 4 godziny w Alfie przed_po_i_w_trakcie seansu - to by był prawdziwy czad!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

anonimowi - podpisywać się!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...