piątek, 12 września 2014

39. ...


Tęsknota zgina mnie w pół, ściska...


Widzę cię w każdej kropli deszczu i porannej mgle. W ptakach krążących nad parkiem i w jarzębinie. Jesteś wszędzie, jesteś naturą, światem dookoła.

Widzę jak mrużyłaś bursztynowe oczy patrząc w jasne niebo. Jak pilnie czyścisz białe łapki.

Czuję pod palcami zarys twojej bródki, a na policzku długie wąsy. Czuję jak pachnie twoja sierść rozgrzana słońcem i twoje stópki, gdy tak śmiesznie je rozczapirzałaś do całowania, do miziania.


Słyszę twoje kroki w kuchni, w przedpokoju. Słyszę jak jesz i przekręcasz się na posłaniu. Słyszę, jak głośno miauczysz domagając się mięsa, które właśnie przyprawiam. Słyszę jak szczekasz na ptaki za oknem.


Byłaś zawsze...


Ala piszczy radośnie wpatrzona w puste miejsca w domu.
Wiem, że jesteś tutaj, z nami.
Opiekuj się nią, bądź przy niej, mrucz do ucha kołysanki, gdy nie może zasnąć.



Przepraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

anonimowi - podpisywać się!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...