środa, 22 sierpnia 2018

90. Chleb

"Ty mnie chyba kochasz najbaldziej na świecie, co mamcia? Jak od słońca do księzyca, plawda?"

"Kocham cię, Kasiu, ty mój mały słodki dzidziusiu! Zjem twoją lączkę zalaz."

"Mmm... suchy chleb z makiem - to jest właśnie scęście."

poniedziałek, 25 czerwca 2018

89. Nie zapomniałam o Kasi!

Oczywiście, że mam wyrzuty sumienia. Cały czas mam jakieś. Teraz akurat o to, że ciągle nie mogę się zebrać, żeby napisać o Kasi. Bo Kasia ma roczek. Ba! Rok i dwa miesiące. A ja ciągle coś wymyślam innego i nie piszę.

Kasiu, jesteś torpedą! Jesteś łobuziarą, jesteś odważna i masz swoje zdanie. I zaciekle go bronisz:)
Na prawie wszystko i wszystkich mówisz "mama":)) ale dzisiaj już pięknie wołałaś "baaaba!"
Kumasz wszystko, znasz zwierzęta, przynosisz buty, gdy chcesz isc na dwór. Biegniesz przed nami i skręcasz sama na podwórko. Robisz "buuu-u" na huśtawce, sama zjeżdżasz na zjeżdżalni.
Konik robi "aha-aha!", piesek "A-A!" i ziaje jezorem:)). Kotek "maaaau!" - wiadomo. Kochasz Ufkę. A Ufka - jak kiedyś Kluś do Ali - coraz bardziej się do Ciebie przekonuje. Kluś był Alciowy, Ufka jest Twoja.
Uwielbiasz owoce, piknikujemy prawie codziennie, zjadasz szczypiorek i cebulkę - mamowa dziewczynka!
Rysujesz kredą po meblach, ale na tablicy i chodnikach też:)

Zakochana jesteś w Alci, zapatrzona w Nią. Jak małpeczka wszystko po Niej powtarzasz. Ale gdy chce się pocałowac, albo za mocno tuli - wrzeszczysz jak opętana:)) czasami jestes zazdrosna, gdy to ją trzymam na kolanach lub tulę.

Nie znasz świata bez Niej, Ona zna bez Ciebie. Ty walczysz o uwagę, Ona kiedyś miała ją całą. I też walczy czasami, trudno Jej, i Tobie trudno. I mnie. Bo za nic nie umialabym wybrac jednej z Was. Nigdy.

Jestes promykiem, Kaśku, wrzaskunką i pędzipiętkiem jak Ala. Rozwalicie kiedyś ten Świat, Mama Wam to mówi!:)


Przed nami 6 tygodni razem, od rana. Ala za 4 dni kończy przedszkole i wraca do niego w sierpniu. Potrzebuję moooorza cierpliwości na zapas. Bo książek dla Was na zapas mam póki co sporo:)


A 2 tygodnie temu koncert Laureatów konkursu Dzieci śpiewają o Gdańsku. Dziewczynki znów wyluzowane i rozśpiewane. I roznoszące scenę, tym razem, Filharmonii Baltyckiej. A Kaś z nimi, szalona!:)

A 2 dni temu Dzień Taty i kolejne koszulki. I wariatuńciowa sesja na sofie. Wy Dwie jesteście niemożliwe!:)

Chcę pisać częściej, więcej Wam zapisywać, postaram się, aj promys!


niedziela, 25 marca 2018

88. 25.03.2014 23:10

4 lata, Cudku mój Najpierwszejszy.

4 lata niepojętej miłości. Największej miłości.

Tak łatwo było Cię kochać, gdy byłyśmy dwie, gdy było nas troje. Teraz jest trudniej? Inaczej? Oddałabym za Ciebie życie, bez wahania. Mimo tego, że irytuję się milion razy dziennie, że złoszczę bez powodu właściwie, że mówię słowa, których po wybrzmieniu, po chwili, żałuję. Kocham Cię, Córeczko, najmocniej na świecie i czasami przed zasnięciem wyrzucam sobie, że byłam dla Ciebie niedobra, że jutro już na pewno nie. Że znajdę więcej cierpliwości, że odpuszczę.

Jesteś radością, energią, bombą atomową, syreną alarmową. Jesteś odważna, dzielna, wrażliwa. Jesteś mądra. Jesteś miłością. Jesteś sobą - jesteś najlepsza.

Nadal jestem dla Ciebie najważniejsza, nadal czasami nie lubisz taty - bo ma kłujace policzki. Ale już masz swoich ludzi. Masz Hanię, masz wpatrzoną w Ciebie jak w obraz Kasię. Masz Alinkę.

Mówisz wprot, że coś Ci się nie podoba, że czegoś nie lubisz, że trudno Ci cos albo bez czegoś wytrzymać. Mówisz o emocjach. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy, bo dzięki temu, że uczę tego Ciebie, to uczę się sama.

Czasami wyobrażam sobie, że to wszystko czytasz. I uśmiechasz się. Albo przewracasz oczami z zażenowaniem:))
Wiem jedno - nie zrozumiesz tego co czuję pisząc o Tobie. Nie zrozumiesz dopóki nie będziesz miała swojego dzidziusia - jak o nim mówisz:)

Kocham Cię, Dziewczynko.
Kocham na wskroś.

I jutro, obiecuję!, nie będę dla Ciebie niegrzeczna i niedobra.


Jesteś moją córką, 
Jesteś moją chmurką, 
Jesteś moim słonkiem
I małym skowronkiem.

środa, 21 marca 2018

87. Dzieci śpiewają o Gdańsku.

Ala.
Nasza Ala.
Nasza Ala stroniąca od dzieci, od miejsc pełnych ludzi.

Nasza Ala została wybrana jako hedna z czterech, razem z Hanią i Anią i jeszcze jedną dziewczynką ze starszej grupy, jako przedstawicielka przedszkola w konkursie Dzieci śpiewają o Gdańsku.

I wygrały ten konkurs w swojej kategorii 3-4 latków!
I to jest taki czad i wzrusz, ze brak słów:)

Wyglądały super, te nasz małe marynarki:)) i śpiewały pelnymi glosami, do mikrofonów, no odlot totalny:))

Dzielna, odważna SuperDziewczynka!

A za 4 dni 4 latka!

To jest dopiero niesamowite!

niedziela, 25 lutego 2018

86. Kaśka poszła w świat.

Dzisiaj złapaliśmy Twoje kroki na filmiku, Córko ekspresowa! Obie z Alusią wyrobiłyście się z chodzeniem w 10 miesiącu.

Przeszłaś się, ot tak, u Cioci Patrycji. W szarych rajstopkach i tuniczce w kwiatuszki. Obejrzysz to na pewno tysiąc razy na filmie:)

Jesteś cudna, wierz w to zawsze - mama i tata się nie mylą! :) jesteś jednym wielkim uśmiechem i radością. Jesteś odważna i samodzielna. Jesteś przytulaśna i głośno domagasz się uwagi.

Chodziaku Ty!
Trzeba zatem kupić buty, nie ma innej opcji.

wtorek, 9 stycznia 2018

85. Złość i smutek.

Wczoraj wieczorem:
- dobranoc Alusia, kocham cię myszku, śpimy, dajmy naszym główkom odpocząć
- ...od tego smutku i złości.

Bo złości, smutku i krzyku było wczoraj po południu bardzo dużo. Strasznie dużo emocji naraz kotłuje się w tej małej główce. Wszystko jest mega intensywne. Trudno być przy niej i nie umieć pomóc. Trudno zachować spokój kiedy od krzyku pękają uszy, a mała rączka ląduje na twoim policzku, bo to jego ma  akurat w zasięgu.
Odruchowo trzepnęłam ją w ramię. Zamiast wstać, wyjść i ochłonąć. Pierwszy raz w życiu. A zaliczyliśmy takich uderzeń w złości wiele.
Przeprosiłam tysiąc razy.
Wstyd mi.


środa, 20 grudnia 2017

84. 8 miesięcy Kaśki Cudaśki

Kasieczko, cudku nasz!

Jesz jak szalona, serio. Wszystko jesz. Wyrywasz z rąk, wyciągasz z ust, wkurzasz sie, jak nie chcemy oddać. Wyjadasz Alci z talerza. Świruska jedzeniowa na maksa.
I  mleczna nocami. Śpimy we dwie, na luzie, kokosimy się, karmimy, przytulamy. Czasami do 5, czasami 7:30. I wtedy gonitwa poranna - Alcia do przedszkola się szykuje, tatko kawę robi - i już pędzą.

A my swoje sprawy załatwiamy. A to pranie, a to czytanie, a to sniadanie. I pędzimy na spacer. Spisz jak złoto w tym Bugaboo na spacerach, kochana moja. 2 godziny lekko.
(Dzisiaj dałaś czadu, bo poza tymi dwoma godzinami przed poludniem, nie spałaś az do wieczora). I po Alusię o 12. I już Ci się oczka śmieją, gdy ją widzisz. I lgniesz do niej, chcesz być blisko, robić to co ona.
Czasami Ci pozwala i razem robicie bałagan, wysypując wszystkie zabawki wszędzie. Coraz częściej widzę, że cieszy się Tobą, że potrzebuje Ciebie. Od początku tuliła Cię i całowała w kółko, ale teraz widzę, że po proatu cieszy ją, że jesteś. Że rośniesz i stajesz się coraz bardziej kontaktowa. Tylko nie kuma, ze sił ma więcej niż Ty i czasami zaliczasz pacnięcie czy popchnięcie. Aleś dzielna i tylko kwękniesz i znów do niej lecisz:))

Fajne z Was Wiosenne Siostry nasze. Wymarzone Dziewczyny. Ukochane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...