poniedziałek, 5 listopada 2018

93. Kasia gada i nie tylko

- siusiu - siku
- pupa
- tął - tę/tego/to

Kasia postanowiła zacząć odpieluchowywanie w pazdzierniku. Nie jestem na to gotowa, ale ona tak. No cóż, ona wie lepiej:)

Dwie noce zmasakrowane na wskroś, skok jakiś czy co - oszałała dziewczyna. Razem z produkcją dolnych trójek postanowiła nie akceptowac pieluch, drzeć się przy próbie nałozenia czegokolwiek na tyłek i przesiadywać godzinami na nocniku. Robić papa kupom i sikom i być wielce z tego zadowoloną. No trudno się dziwic - duma max. Irytująca momentami, ale duma niezaprzeczalnie:)

Kaśka nie da sobie w kasze dmuchać. Jak Kaśka coś postanowi, to nie ma bata - postawi na swoim. Kaśka to nie imię - Kaśka to charakterek:)


Kocham Cię, Nosku-Nosku!

Mama

92. Noc poza domem

Aleczko, byłaś super dzielna w zeszly weekend! Cały dzień u babci Eli, a później spontaniczna decyzja - śpisz u niej razem z Mają. Wow. Zerkaliśmy na siebie z Sokołem porozumiewawczo, bo zakladalismy, że w ostatniej chwili zmienisz zdanie. A tu nie! Ani myślałaś wracac z nami do domu. Kasia w aucie w rozpaczy, wołała Cię, łzy jak grochy, że też masz jechać! My zdezorientowani - jak to? To dzisiaj? Tak nagle? Już nas nie potrzebujesz?!:)))

Ustaliliśmy, że choćby się paliło i waliło - tata Cię odbierze, jeśli zapragniesz wrócić do domu.
I zapragnęłaś, o 3 nad ranem, gdy obudziłaś się ze smutkami, po wykonaniu miliona układów z Majką w łóżku i spadnieciu z niego:)) ja nawet się nie obudziłam, gdy tatko wychodził i gdy wróciliście. Miałyśmy z Kaśką niespodziankę o poranku:))

Dziko tak bez Ciebie było, Córeczko! Pusto, cicho. A co to będzie, jak zaczniesz sama wyjezdzac? O mamo! Nie wyobrazam sobie nawet:)

Wkurzasz momentami tak, że dym mi idzie uszami, cierpliwość tracę milion razy dziennie, a jak Cię nie ma parę godzin, to szaleję z tęsknoty. Trzeba być mamą, żeby to zrozumieć:)



Smutki przedszkolne minęły, nie masz juz problemów z Hanią, a przynajmniej nic i nich nie mówisz ostatnio. Co nie zmienia faktu, że chcesz, żeby Cię z przedszkola wypisać na zawsze.
A po kilku dniach nieobecności mówisz, że śnią Ci się koleżanki z przedszkola i tęsknisz:)

Kocham Cię, Pani MAlutka!:)

Mama


niedziela, 30 września 2018

91. Jak Kasia gada

- mama - do wszystkich i o wszystkim
- mamooo, mamuuu - mama
- baba
- tata
- a-A! - paa, heeej, haloo
- miau
- hau
- łaaa! - krowa, lew, potwór
- ba! - kuku, brawo
- łA! łA! - kaczka
- łoooł - ale super!
- bam! - upadłam, kółko graniaste
- nie-e - nie ma
- nie.


A poza tym co.
Chodzimy na rytmikę i Kasia wymiata. Kuma Panią Małgosię, podkakuje, pokazuje. Zna wszystkie piosenki, bo śpiewamy w domu.

Jest odważna, sprytna, wszędzie wejdzie, niczego się nie boi.

Szuka kotków i piesków na podwórku. Nie lubi kowalików - w przeciwieństwie do Ali, która je kochała. Kasia tylko mrówkami się zachwyca.

Pożera paluszki z masłem. Owoce i lody kilogramami. Latem zjadła wiecej lodów niż ja chyba.

Jeździ na hulajnodze swej jak szaleniec. Zaraz podsiadzie Alcię na jej żółtym dorosłym rowerze chyba.

Nie lubi się ubierac, tzn lubi - po swojemu.

Lubi przedszkole i wynosi z niego lalki. Nie lubi smoków.



A Alcie? Alcia przedszkolaczka pełną gębą! Delfinek, średniaki - poważna sprawa. Pierwsze problemy z koleżankami i smuteczki. Ale też urodziny w stroju Sowelli i koledzy na podwórku. Kulanie z górki, rysowanie kredą, bieganie boso po placu zabaw jeszcze kilka dni temu.

Duża taka, do pogadania, na spacer, na zakupy. Na jedzenie jeżyn na przystanku, na smażenie naleśników i pieczenie ziemniaczków jak Ciocia.

Marzy teraz o Enchantimals - pingwin, papuga, jeżyk, wiewiórka.
"A Ty Kasiu która chcesz? Panterę, tak? Mamuś, Kasia by chciała panterę enszantimals.". Oraz o bobasku. Azjatce. "A Kasia by chciała Azjatę, z siusiakiem."

Oh, well.

Coraz blizej choinka.


środa, 22 sierpnia 2018

90. Chleb

"Ty mnie chyba kochasz najbaldziej na świecie, co mamcia? Jak od słońca do księzyca, plawda?"

"Kocham cię, Kasiu, ty mój mały słodki dzidziusiu! Zjem twoją lączkę zalaz."

"Mmm... suchy chleb z makiem - to jest właśnie scęście."

poniedziałek, 25 czerwca 2018

89. Nie zapomniałam o Kasi!

Oczywiście, że mam wyrzuty sumienia. Cały czas mam jakieś. Teraz akurat o to, że ciągle nie mogę się zebrać, żeby napisać o Kasi. Bo Kasia ma roczek. Ba! Rok i dwa miesiące. A ja ciągle coś wymyślam innego i nie piszę.

Kasiu, jesteś torpedą! Jesteś łobuziarą, jesteś odważna i masz swoje zdanie. I zaciekle go bronisz:)
Na prawie wszystko i wszystkich mówisz "mama":)) ale dzisiaj już pięknie wołałaś "baaaba!"
Kumasz wszystko, znasz zwierzęta, przynosisz buty, gdy chcesz isc na dwór. Biegniesz przed nami i skręcasz sama na podwórko. Robisz "buuu-u" na huśtawce, sama zjeżdżasz na zjeżdżalni.
Konik robi "aha-aha!", piesek "A-A!" i ziaje jezorem:)). Kotek "maaaau!" - wiadomo. Kochasz Ufkę. A Ufka - jak kiedyś Kluś do Ali - coraz bardziej się do Ciebie przekonuje. Kluś był Alciowy, Ufka jest Twoja.
Uwielbiasz owoce, piknikujemy prawie codziennie, zjadasz szczypiorek i cebulkę - mamowa dziewczynka!
Rysujesz kredą po meblach, ale na tablicy i chodnikach też:)

Zakochana jesteś w Alci, zapatrzona w Nią. Jak małpeczka wszystko po Niej powtarzasz. Ale gdy chce się pocałowac, albo za mocno tuli - wrzeszczysz jak opętana:)) czasami jestes zazdrosna, gdy to ją trzymam na kolanach lub tulę.

Nie znasz świata bez Niej, Ona zna bez Ciebie. Ty walczysz o uwagę, Ona kiedyś miała ją całą. I też walczy czasami, trudno Jej, i Tobie trudno. I mnie. Bo za nic nie umialabym wybrac jednej z Was. Nigdy.

Jestes promykiem, Kaśku, wrzaskunką i pędzipiętkiem jak Ala. Rozwalicie kiedyś ten Świat, Mama Wam to mówi!:)


Przed nami 6 tygodni razem, od rana. Ala za 4 dni kończy przedszkole i wraca do niego w sierpniu. Potrzebuję moooorza cierpliwości na zapas. Bo książek dla Was na zapas mam póki co sporo:)


A 2 tygodnie temu koncert Laureatów konkursu Dzieci śpiewają o Gdańsku. Dziewczynki znów wyluzowane i rozśpiewane. I roznoszące scenę, tym razem, Filharmonii Baltyckiej. A Kaś z nimi, szalona!:)

A 2 dni temu Dzień Taty i kolejne koszulki. I wariatuńciowa sesja na sofie. Wy Dwie jesteście niemożliwe!:)

Chcę pisać częściej, więcej Wam zapisywać, postaram się, aj promys!


niedziela, 25 marca 2018

88. 25.03.2014 23:10

4 lata, Cudku mój Najpierwszejszy.

4 lata niepojętej miłości. Największej miłości.

Tak łatwo było Cię kochać, gdy byłyśmy dwie, gdy było nas troje. Teraz jest trudniej? Inaczej? Oddałabym za Ciebie życie, bez wahania. Mimo tego, że irytuję się milion razy dziennie, że złoszczę bez powodu właściwie, że mówię słowa, których po wybrzmieniu, po chwili, żałuję. Kocham Cię, Córeczko, najmocniej na świecie i czasami przed zasnięciem wyrzucam sobie, że byłam dla Ciebie niedobra, że jutro już na pewno nie. Że znajdę więcej cierpliwości, że odpuszczę.

Jesteś radością, energią, bombą atomową, syreną alarmową. Jesteś odważna, dzielna, wrażliwa. Jesteś mądra. Jesteś miłością. Jesteś sobą - jesteś najlepsza.

Nadal jestem dla Ciebie najważniejsza, nadal czasami nie lubisz taty - bo ma kłujace policzki. Ale już masz swoich ludzi. Masz Hanię, masz wpatrzoną w Ciebie jak w obraz Kasię. Masz Alinkę.

Mówisz wprot, że coś Ci się nie podoba, że czegoś nie lubisz, że trudno Ci cos albo bez czegoś wytrzymać. Mówisz o emocjach. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy, bo dzięki temu, że uczę tego Ciebie, to uczę się sama.

Czasami wyobrażam sobie, że to wszystko czytasz. I uśmiechasz się. Albo przewracasz oczami z zażenowaniem:))
Wiem jedno - nie zrozumiesz tego co czuję pisząc o Tobie. Nie zrozumiesz dopóki nie będziesz miała swojego dzidziusia - jak o nim mówisz:)

Kocham Cię, Dziewczynko.
Kocham na wskroś.

I jutro, obiecuję!, nie będę dla Ciebie niegrzeczna i niedobra.


Jesteś moją córką, 
Jesteś moją chmurką, 
Jesteś moim słonkiem
I małym skowronkiem.

środa, 21 marca 2018

87. Dzieci śpiewają o Gdańsku.

Ala.
Nasza Ala.
Nasza Ala stroniąca od dzieci, od miejsc pełnych ludzi.

Nasza Ala została wybrana jako hedna z czterech, razem z Hanią i Anią i jeszcze jedną dziewczynką ze starszej grupy, jako przedstawicielka przedszkola w konkursie Dzieci śpiewają o Gdańsku.

I wygrały ten konkurs w swojej kategorii 3-4 latków!
I to jest taki czad i wzrusz, ze brak słów:)

Wyglądały super, te nasz małe marynarki:)) i śpiewały pelnymi glosami, do mikrofonów, no odlot totalny:))

Dzielna, odważna SuperDziewczynka!

A za 4 dni 4 latka!

To jest dopiero niesamowite!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...