niedziela, 25 marca 2018

88. 25.03.2014 23:10

4 lata, Cudku mój Najpierwszejszy.

4 lata niepojętej miłości. Największej miłości.

Tak łatwo było Cię kochać, gdy byłyśmy dwie, gdy było nas troje. Teraz jest trudniej? Inaczej? Oddałabym za Ciebie życie, bez wahania. Mimo tego, że irytuję się milion razy dziennie, że złoszczę bez powodu właściwie, że mówię słowa, których po wybrzmieniu, po chwili, żałuję. Kocham Cię, Córeczko, najmocniej na świecie i czasami przed zasnięciem wyrzucam sobie, że byłam dla Ciebie niedobra, że jutro już na pewno nie. Że znajdę więcej cierpliwości, że odpuszczę.

Jesteś radością, energią, bombą atomową, syreną alarmową. Jesteś odważna, dzielna, wrażliwa. Jesteś mądra. Jesteś miłością. Jesteś sobą - jesteś najlepsza.

Nadal jestem dla Ciebie najważniejsza, nadal czasami nie lubisz taty - bo ma kłujace policzki. Ale już masz swoich ludzi. Masz Hanię, masz wpatrzoną w Ciebie jak w obraz Kasię. Masz Alinkę.

Mówisz wprot, że coś Ci się nie podoba, że czegoś nie lubisz, że trudno Ci cos albo bez czegoś wytrzymać. Mówisz o emocjach. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy, bo dzięki temu, że uczę tego Ciebie, to uczę się sama.

Czasami wyobrażam sobie, że to wszystko czytasz. I uśmiechasz się. Albo przewracasz oczami z zażenowaniem:))
Wiem jedno - nie zrozumiesz tego co czuję pisząc o Tobie. Nie zrozumiesz dopóki nie będziesz miała swojego dzidziusia - jak o nim mówisz:)

Kocham Cię, Dziewczynko.
Kocham na wskroś.

I jutro, obiecuję!, nie będę dla Ciebie niegrzeczna i niedobra.


Jesteś moją córką, 
Jesteś moją chmurką, 
Jesteś moim słonkiem
I małym skowronkiem.

środa, 21 marca 2018

87. Dzieci śpiewają o Gdańsku.

Ala.
Nasza Ala.
Nasza Ala stroniąca od dzieci, od miejsc pełnych ludzi.

Nasza Ala została wybrana jako hedna z czterech, razem z Hanią i Anią i jeszcze jedną dziewczynką ze starszej grupy, jako przedstawicielka przedszkola w konkursie Dzieci śpiewają o Gdańsku.

I wygrały ten konkurs w swojej kategorii 3-4 latków!
I to jest taki czad i wzrusz, ze brak słów:)

Wyglądały super, te nasz małe marynarki:)) i śpiewały pelnymi glosami, do mikrofonów, no odlot totalny:))

Dzielna, odważna SuperDziewczynka!

A za 4 dni 4 latka!

To jest dopiero niesamowite!

niedziela, 25 lutego 2018

86. Kaśka poszła w świat.

Dzisiaj złapaliśmy Twoje kroki na filmiku, Córko ekspresowa! Obie z Alusią wyrobiłyście się z chodzeniem w 10 miesiącu.

Przeszłaś się, ot tak, u Cioci Patrycji. W szarych rajstopkach i tuniczce w kwiatuszki. Obejrzysz to na pewno tysiąc razy na filmie:)

Jesteś cudna, wierz w to zawsze - mama i tata się nie mylą! :) jesteś jednym wielkim uśmiechem i radością. Jesteś odważna i samodzielna. Jesteś przytulaśna i głośno domagasz się uwagi.

Chodziaku Ty!
Trzeba zatem kupić buty, nie ma innej opcji.

wtorek, 9 stycznia 2018

85. Złość i smutek.

Wczoraj wieczorem:
- dobranoc Alusia, kocham cię myszku, śpimy, dajmy naszym główkom odpocząć
- ...od tego smutku i złości.

Bo złości, smutku i krzyku było wczoraj po południu bardzo dużo. Strasznie dużo emocji naraz kotłuje się w tej małej główce. Wszystko jest mega intensywne. Trudno być przy niej i nie umieć pomóc. Trudno zachować spokój kiedy od krzyku pękają uszy, a mała rączka ląduje na twoim policzku, bo to jego ma  akurat w zasięgu.
Odruchowo trzepnęłam ją w ramię. Zamiast wstać, wyjść i ochłonąć. Pierwszy raz w życiu. A zaliczyliśmy takich uderzeń w złości wiele.
Przeprosiłam tysiąc razy.
Wstyd mi.


środa, 20 grudnia 2017

84. 8 miesięcy Kaśki Cudaśki

Kasieczko, cudku nasz!

Jesz jak szalona, serio. Wszystko jesz. Wyrywasz z rąk, wyciągasz z ust, wkurzasz sie, jak nie chcemy oddać. Wyjadasz Alci z talerza. Świruska jedzeniowa na maksa.
I  mleczna nocami. Śpimy we dwie, na luzie, kokosimy się, karmimy, przytulamy. Czasami do 5, czasami 7:30. I wtedy gonitwa poranna - Alcia do przedszkola się szykuje, tatko kawę robi - i już pędzą.

A my swoje sprawy załatwiamy. A to pranie, a to czytanie, a to sniadanie. I pędzimy na spacer. Spisz jak złoto w tym Bugaboo na spacerach, kochana moja. 2 godziny lekko.
(Dzisiaj dałaś czadu, bo poza tymi dwoma godzinami przed poludniem, nie spałaś az do wieczora). I po Alusię o 12. I już Ci się oczka śmieją, gdy ją widzisz. I lgniesz do niej, chcesz być blisko, robić to co ona.
Czasami Ci pozwala i razem robicie bałagan, wysypując wszystkie zabawki wszędzie. Coraz częściej widzę, że cieszy się Tobą, że potrzebuje Ciebie. Od początku tuliła Cię i całowała w kółko, ale teraz widzę, że po proatu cieszy ją, że jesteś. Że rośniesz i stajesz się coraz bardziej kontaktowa. Tylko nie kuma, ze sił ma więcej niż Ty i czasami zaliczasz pacnięcie czy popchnięcie. Aleś dzielna i tylko kwękniesz i znów do niej lecisz:))

Fajne z Was Wiosenne Siostry nasze. Wymarzone Dziewczyny. Ukochane.

środa, 22 listopada 2017

83. Alowe przedszkole.

Wrzesień był straszny.

Pierwszego dnia panie chciały położyć cię na odpoczynek. Potwierdziłaś, że twoja jest pościel z rekinkiem, chociaż pościeli żadnej nie miałaś, bo nie miałaś leżakować. Pamietasz to do teraz i pytasz - juz na spokojnie - czemu panie cię polozyly pierwszego dnia, moze zapomniały, ze nie spisz? Nasza mądra dziewczynka. Panie nie ogarniały was jeszcze, wiem, ale wściekłam się tak, że chciałam olac to wszystko w cholerę, już na starcie. Panie obiecały, ze nigdy więcej się to nie powtorzy, a ja przysięgłam, że zawsze będę czekała wcześniej nie pierwszego dnia. Nie po dwunastej, a przed. Do teraz ściska mnie w brzuchu na myśl, że pierwszego dnia zawiodłam, ze nie byłam po obiadku. Ale skąd moglam wiedzieć.

Pękało mi serce, gdy szlochałaś tak, że brakowało ci tchu. Gdy z płaczem budziłaś się nocami. Gdy na 3 dzień dostałaś z nerwów gorączki i się rozchorowałaś.
Za każdym razem, gdy wychodziliście z Tatką z domu, a Ty plakalaś, ja płakałam za tobą. Myślałam o tobie w kazdej sekundzie przedpoludnia. Milion razy chcialam odpuścić, ale gdzies w srodku wierzylam, że będzie dobrze.

Byłyśmy - i, mam nadzieję, zawsze będziemy - blisko ze sobą. Wcześniej zawsze tylko my dwie. I Tatko wariatuńcio i wasze szaleństwa. Potem Kasia. Potem przedszkole. To duzo dla Ciebie. Dla nas też. Było ciężko, ale przetrwaliśmy. I dzisiaj wiemy, że wyszło na dobre. Że stało się tak, jak przewidywały panie.
Że wolniej adaptujące się dzieci są najfajniejsze:)

Ostatnio miałam indywidualną rozmowę z panią Anitą o Tobie i pękałam z dumy!
Jesteś mądra, bystra, sprytna. Nie idziesz na latwiznę i jesteś kreatywna. Rozumiesz zadania, znajdujesz rozwiązania.
Widać, że jesteś zaopiekowana nie tylko fizycznie. Na Twój cudny mózg wpłynęly godziny spędzone przy książkach, malowankach, wycinankach. Godziny naszych ZPTów przyniosły super efekty. Umiesz liczyc, znasz litery. Ale co to dla ciebie za wyczyn - mamy dowodowe filmiki, że znałas je juz, kiedy mialas niespełna 2 lata:)

Uśmiechasz sie teraz na myśl o przedszkolu. Bawisz się z dziecmi. Walczysz o swoje. Podglądasz dzieci i kopiujesz ich zachowania, co nie zawsze łatwo nam z Tatką przełknąć, bo durnowaciejesz momentami:))

Kochamy cię, PaniMAlutka!

- skąd ty sie wzięłaś taka fajna, co?
- noo, z twojego brzuszka pszeciesz!

:)


poniedziałek, 20 listopada 2017

82. 7 miesięcy Kasi!

7.
Sie-dem.
Nie wiem kiedy, serio.
Jeśli przy Ali czas pędził, to teraz za-pier-ni-cza!

Kasia ma dwa zęby.
Kasia stoi sama przez sekundę.
Kasia je ziemniaki, brokuły, marchewkę, jabłka, śliwki, kaki, banany, winogrona, kasze. I żuje piętki od chleba.
Kasia przez większość dnia się śmieje.
Kasia przez większość nocy fajnie śpi.

Kasia jest samowystarczalna. Tzn. nie ma innego wyjścia, bo nie jest sama. Przyszła na świat, w którym jest Ala i nie ma nas tylko dla siebie, co momentami mnie smuci. Że to takie niesprawidliwe, że Ala miała mnie, nas, na wyłączność, że poświęcaliśmy jej sto procent czasu. Kasia tego nie ma. Ale innego świata nie zna i nie wygląda na zmartwioną tym faktem. Kocha Alcię - na swój niemowlakowy sposób - z całej siły. Odżywa, gdy odbieramy Alę z przedszkola. Wpatruje w nią jak w obraz. Śmieje, jak do nikogo innego. I wrzeszczy gnieciona siostrzanymi ramionami. Lub innymi częściami ciała. :))

Fajna nam się ta Kaśka trafiła no. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...